poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Street food, slow food i inne - czyli gdzie zjemy dobrze a zdrowo. Przystanek Poznań.


Street food, slow food i inne.Przystanek Poznań - czyli gdzie zjemy dobrze a zdrowo. 

Dla tych, którzy stracili już nadzieję na zjedzenie upragnionej pizzy, włoskich past czy hamburgerów, stworzyłem subiektywny, poparty osobistymi doświadczeniami, "ranking" miejsc, w których nasze podniebienia eksplodują od nadmiaru smaków. Jako, że nie wyobrażam sobie miesiąca bez pizzy, wybieram takie lokale, w których ta popularna, włoska potrawa nijak ma się do fast foodów. 

Skoro blog ma na celu promowanie zdrowego stylu życia, i tym razem postaram się pozostać w temacie i udowodnić, że to co serwuje nam dzisiejsza ulica, oraz restauracje podające popularne potrawy ochrzszczone jako te niezdrowe, jest niesprawiedliwym nadużyciem. 

WITAM W BRAMIE

Na początek spotkajmy się "W Bramie" na ulicy Fredry. Lokal wyróżnia się spośród innych tym, że ich włoski placek jest niesamowicie kruchy i lekki - w konsekwencji całe danie jest zdrowsze niż pizze podawane w przydrożnych budach, pizzerio-kebabowniach gdzie głównym składnikiem jest majonezowy, ciężki sos zalewający gumowate ciasto. Dodatki to oczywiście indywidualne upodobania, ale każdy entuzjasta dobrego smaku wie, że siła pizzy tkwi w spodzie.  Dla bezglutenowców również znajdą się tam potrawy, które ich usatysfakcjonują. Poza pizzami mamy do wyboru sałaty, makarony oraz dania z grillowanym kurczakiem, rybami itp. Restauracja szczyci się tym, że do wykonania dań nie używa półproduktów - to po prostu czuć!! 



Źródło: https://www.facebook.com/pizzawbramie/photos/pb.265668816944489.-2207520000.1460912292./570882749756426/?type=3&theater


Ci, którzy chcą skosztować dobrych pizz polecam także "Bar a Boo" oraz "Suszone pomidory".

JEM Bo. LUBIĘ

Lecimy dalej - rzut beretem od "W Bramie" ukazuje się nam "Bo.". Choć nie zdążyłem jeszcze zapoznać się z cały menu, moje serce skradł filet z makreli marynowany cytrusami z salsą z buraka. Niezwykłym plusem tej małej restauracyjki jest to, że dania główne - słusznej wielkości - zamykają się w 20 zł. 

Źródło: https://www.facebook.com/Bo.Poznan/photos/pb.779694788804286.-2207520000.1460911157./972601579513605/?type=3&theater

SMACZNA STRONA KROWY

Nie byłbym sobą gdyby w zestawieniu nie znalazły się knajpy z hamburgerami. Ciężko znaleźć osoby, dla których Mc'i nadal są wyznacznikiem smaku "prawdziwej" wołowiny. Na drodze staje zatem "Święta krowa" - dobrze znana już wszystkim Poznaniakom. Słusznej wielości mięso, świeże dodatki takie jak szczaw, szpinak i lekki sos sojowy wypełniają ciepłe i pulchne pieczywo - graham lub białe. Tym, którzy ćwiczą na siłowni przyda się tak ogromny zastrzyk energii. Oczywiście lokali tego typu jest o wiele więcej, a Food Tracki to już prawdziwa plaga - dlatego smakosze integrują się i wymieniają uwagami na Poznań Street Food Festival.

TAKIE COŚ CO JEST INNE

Jakiś czas temu moją uwagę przykuło "Takie coś innego", w którym poczujemy klimat PRLu - aranżacja wnętrza, to kopia tego co można było zobaczyć  w wielu mieszkaniach jeszcze w latach 90'. Jednak wygląd to nie wszystko - ważne jest to co możemy tam zjeść. Ciężko sprecyzować menu gdyż z tygodnia na tydzień jest zmieniane, oraz zamyka się jedynie w kilku - dosłownie - propozycjach kulinarnych. To bez wątpienia atut tego miejsca. 
Nigdy nie możemy być pewni czym ugości nas kucharz. Mój pobyt oceniam jako udany - w daniach czuć świeżość i jakość produktów. To zdecydowanie jedno z tych miejsc, w których możemy cofnąć się na moment w czasie, ale tylko dzięki wystrojowi - dania to już inna para RELAKSÓW:)

Źródło: https://www.facebook.com/takiecosinnego/photos/pb.1395360144121957.-2207520000.1460911410./1563198967338073/?type=3&theater

JAPONIA ZAMKNIĘTA W PRZEKĄSKACH

Dla tych, którzy rozsmakowali się w sushi, dobrą wiadomością będzie to, że powstają lokale, w których możemy kupić coś na kształt "kanapki", przypominającej tradycyjne japońskie danie. Ów przekąska - bo tak ją trzeba traktować - składa się przede wszystkim z ryżu, a kropkę nad "i" dodaje smak łososia, wołowiny, ryby maślanej i wielu innych. To zdecydowanie dobre rozwiązanie dla osób trzymających linię i dla tych, którzy potrzebują "zdrowej" energii zamiast byle jakiej i szybkiej przekąski. "Min's Onigiri" - bo o nim mowa - to miejsce, do którego powinien trafić każdy. Jedynym minusem "kanapeczek" jest to, że szybko ich ubywa;)


Źródło: https://www.facebook.com/MINSONIGIRI/photos/pb.1463481607295001.-2207520000.1460913490./1530640120579149/?type=3&theater

CZAS START!!

"Start" to miejsce, w którym warzywa oraz kasze grają na podniebieniach gości. Warzywa, warzywa, warzywa - to one w szczególności przydadzą się tym, którzy dbają o linię;)


Żródło: https://www.facebook.com/startrestauracja/photos/pb.1493952887526830.-2207520000.1460911732./1703303879925062/?type=3&theater

A SKORO O WARZYWACH JUŻ MOWA...

... wstąpcie do "Warzywniaka". Już sama nazwa sugeruje jakie produkty królują w potrawach tego miejsca. Nic dodać, nic ująć. Świeżość produktów to najwyższy stempel jakości knajpki. 

Poza tym zwróćcie uwagę na hasło - jasne i dobitne.

Źródło: https://www.facebook.com/warzywniak112/photos/pb.690656170980509.-2207520000.1460911920./796057480440377/?type=3&theater

To tylko kilka miejsc, do których odwiedzenia Was namawiam. Oczywiście nie mogę zamieścić wszystkich knajp, w których zjemy smacznie i zdrowo - to niemożliwe. 

Dlatego postanowiłem nie sprowadzać tego zestawienia do banalnej numerologii, która sugerowałaby kto zajął najlepsze miejsce - byłoby to niesprawiedliwe. 

Jak widzicie w mieście można jeść zdrowo. Jeżeli według Was w tym "rankingu" o czymś lub o kimś zapomniałem, dajcie znać ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz